More

    Tokarczyk Wiesław – KWARTETLOT – Oddział 0162 Trzebinia

    1.Kiedy zacząłeś interesować się gołębiami?

    Gołębiami zacząłem interesować się od dziecka. Moi obaj dziadkowie, kuzyni i wujkowie  hodowali gołębie, ale tylko hobbystycznie. Nikt z nich nie brał udziału w lotach. Były to przeważnie  gołębie rasowe, ale było wśród nich także kilka gołębi pocztowych. Mając 16 lat wstąpiłem do Związku i zacząłem lotować gołębiami. Miałem jednak  kilkuletnią przerwę z uwagi na służbę wojskową i wyjazd za granicę. Dopiero w 1994 roku zaczęliśmy na poważnie zajmować się gołębiami i trwa to do tej pory.

    2.Wytłumacz nam znaczenie nazwy twojego gołębnika, która brzmi KWARTET LOT.

    W pierwszych latach naszego lotowania w skład naszej spółki gołębnikowej wchodzili czterej hodowcy. Mój starszy brat Bogdan, mój kolega Jarosław Łabuzek , drugi mój kolega Tadeusz Kłeczek i ja. W 1994 roku mój brat miał spółkę z jednym z tych kolegów i jak rezygnowali z dalszego lotowania to ja część ich gołębi zabrałem do siebie. Chcieli jednak nadal mieć kontakt z gołębiami i zawiązaliśmy właśnie tę spółkę. Z czasem jednak skala inwestycji w gołębie ich przerosła i w obecnej chwili to tylko ja zajmuje się gołębiami i z tej naszej spółki została już tylko nazwa.

    3.Jakie rasy gołębi posiadasz obecnie na gołębniku i gdzie je nabyłeś?

    Naszą podstawową rasą gołębi jest linia naszego ciemnego gołębia  o numerze 5432, który wywodził się od sławnego ptaka 231 od braci Engels. Jest to baza naszego gołębnika od roku 2003. Drugą linią gołębi, która wspaniale przyjęła się na naszym gołębniku i świetnie się krzyżuje z naszymi gołębiami jest linia sławnego Płowego 808 od Karola Paszka. Od trzech lat posiadamy także gołębie od Wiesława Mielczarka z Kłobucka. Od samego początku mamy z nimi świetne rezultaty hodowlane zarówno z ciemnymi Engelsami jak i z gołębiami z linii Płowego 808. W tym roku gołąb o numerze 2380 jest drugim gołębiem w Okręgu w kategorii A z dwóch lat. Jest on czystym ptakiem właśnie z hodowli  Mielczarków z Kłobucka. Od dwóch lat posiadamy też gołębie od Grzegorza Lazara . Mamy ptaki po gołębiach o numerze 4403 i  numerze 4429. Pomimo tak krótkiego stażu już pokazały swoją olbrzymią klasę i wydały na świat potomstwo, które zdobyło kilka pierwszych konkursów w lotach. Wiążemy z nimi duże nadzieje, bowiem są to wspaniałe gołębie. Te cztery rodziny gołębi to podstawa naszej hodowli.

    4.Ile gołębi posiadasz obecnie na gołębniku ( lotowe, rozpłodowe i młode) ?

    W tej chwili posiadamy około 200 sztuk wszystkich gołębi. Przeważnie mamy około 150 sztuk, ale w tym roku z uwagi na dość łatwy sezon lotowy gołębi młodych liczba młodych ptaków jakie zostały po jest dość duża. Przeważnie mamy 20 par rozpłodowych i około 110 sztuk gołębi lotowych – młodych i dorosłych.

    5.Jak często wprowadzasz nowe gołębie do swojego gołębnika ?

    Zwykle co roku to robie. Cały czas poszukuje wyjątkowych gołębi, z hodowli które zdobywają czołowe miejsca na olimpiadach. Jak kupuję nowe ptaki to zawsze staram się wprowadzić do swojego gołębnika kilka takich gołębi, nigdy jednego. To bardzo ważne. Jak wprowadzę trzy, cztery gołębie to jestem w stanie sprawdzić w czasie jednego sezonu jakość tych gołębi. Opieranie opinii o danej hodowli tylko na podstawie jednego ptaka to bardzo zgubna droga. Drugą bardzo ważną rzeczą jest aby kupować dzieci, najdalej wnuki sławnych gołębi, bo jestem zdania, że im dalej pójdziemy w pokolenia to jakość hodowlana i lotowa się zatraca.

    6.Co robisz, aby utrzymać gołębie w zdrowiu ?

    Moim zdaniem aby utrzymać stado w zdrowiu musi być bardzo, bardzo drastyczna selekcja.  Nie ma cudownych środków i preparatów. Ostra selekcja od pisklaka, aż po dorosłego osobnika pod kątem zdrowa to podstawa zdrowego stada. Moje gołębie są zdrowe, całą zimę przebywają w otwartych wolierach , nie zależnie od tego jaki jest mróz. Dzięki temu wszystkie słabe organizmy są eliminowane. Nie robię żadnych kuracji na rzęsistki  czy też robaki. Moje gołębie tego nie potrzebują. Podaję korę wierzby, jakieś zioła, ale to wszystko.

    Oczywiście raz w życiu szczepię gołębie na ospę. Jeśli chodzi o paramiksowiroze to młode gołębie szczepię dwa razy ponieważ zdarzyło się już nie raz, że po jednokrotnym szczepieniu po 18 dniach od szczepienia tylko 70-80% procent gołębi miało  przeciwciała w organiźmie. Po powtórnym zaszczepieniu po 18 dniach wszystkie ptaki miały przeciwciała w organiźmie. Ponownie szczepię na paramikso  roczne gołębie, a potem już nie szczepię ptaków. Młode ptaki szczepię Columba  1 , a roczne ptaki Columba 2.

    7.Swoje najlepsze ptaki wyhodowałeś z krzyżówki, czy z pokrewieństwa ?

    Jeżeli chodzi o gołębie lotowe to dużo super gołębi wyhodowaliśmy z krzyżówki. Często zdarza się , że witalność i uderzenie super genów dwóch linii gołębi  daję wystrzał w postaci super asa. Jeżeli chodzi o tworzenie bazy hodowlanej to ja preferuję imbredowanie gołębi. Imbredy to kumulacja genów super gołębi i to właśnie ibredy to podstawa naszej bazy hodowlanej. Zdarzało się jednak kilkukrotnie, że młode wyhodowane z połączenia np. brata z siostrą okazały się dobrymi lotnikami, ale wg mnie wszystko zależy od tego jak dane rodziny gołębi znoszą hodowlę w pokrewieństwie. Należy pamiętać , że gdy ciągle hodujemy gołębie w krzyżówce to wciąż mamy nowe, nowe … gołębie i tak znam hodowców, którzy przez 30 lat chowają gołębie i wciąż mają nowe ptaki wyhodowane z krzyżówki. Jest to dla mnie porażka hodowlana. Uważam, że zawsze trzeba wracać na linię, by móc zbudować dobrą hodowlę.

    8.Jakie odniosłeś z nimi największe sukcesy ?

    Mieliśmy na naszym gołębniku bardzo dużo dobrych gołębi, którym moim zdaniem zabrakło trochę szczęścia. Gdyby nie to ,że trafiły na jakiś katastrofalny lot czy też doznały kontuzji w locie byłyby z pewnością triumfatorami wielu olimpiad. Muszę tu wspomnieć o gołębiu 602, który wywodził się z naszej starej linii. W ciągu swojej pięcioletniej kariery lotowej zdobył 18 dyplomów i wyleciał 59 konkursów. Przez trzy lata był najlepszym lotnikiem Okręgu i w klasyfikacji ogólnopolskiej był również bardzo wysoko. Był to super, super gołąb. Kolejny ptak o numerze 2533, który zdobył 53 dyplomy w swojej karierze. Mimo swoich świetnych umiejętności nie miał szczęścia zamknąć czołowo jakiejś kategorii., aby pojechać na  olimpiadę. W jednym sezonie latał wybitnie w kategorii A i C, a w kolejnym roku latał tylko w kategorii A.  Ciągle brakowało mu jednego konkursu, aby mieć rewelacyjny wynik. W ostatnich latach do najlepszych naszych gołębi należy ptak o numerze 1060 z 2009 roku. Był to imbred na gołębia 5432 z linii Engels.  W 2012 roku osiągnął świetne wyniki we wszystkich kategoriach lotowych. Był on moją największą nadzieją na olimpijczyka, ale w następnym sezonie podczas oblotu uderzył w drzwi i uszkodził skrzydło, co zakończyło jego karierę lotową .  Po tym zdarzeniu poszedł do rozpłodu i tam pokazał swoją jakość wydając wiele świetnego potomstwa, które w lotach zdobywa wszystko co jest do zdobycia.

    Również z połączenia linii Płowego 808 i ciemnych Engelsów mam wiele dobrych gołębi. Przykładem może być  gołąb o numerze 2415 , najlepszy ptak Okręgu  w kategorii B  , w 2016 roku. W tym sezonie 2017 był drugim lotnikiem okręgu w kategorii B z dwóch lat.

    Muszę też wspomnieć o płowym 3055. W tym roku latach wyjątkowo dobrze i mam nadzieję ,że w przyszłym sezonie będzie równie wspaniały w lotach.

    Mam też wiele dobrych roczniaków, które już pokazały swoją jakość i jeśli nie będzie niespodzianek to kolejne sezony lotowe będą należeć właśnie do nich.

    9.Załóżmy, że zaczynałbyś od nowa w tym sporcie. Co zrobiłbyś inaczej, na co zwróciłbyś szczególną uwagę i gdzie kupiłbyś swoje pierwsze gołębie ?

    Gdybym od nowa zaczynał hodować gołębia i miał tę wiedzę co mam teraz znalazł by dwa albo trzy gołębniki z których bym nabył  najlepsze gołębie jaką mają ci hodowcy, z ich najlepszych rodzin. Wyhodowałbym po co najmniej 10 sztuk młodych z każdej tej hodowli i krzyżowałbym je między sobą. Te młode oczywiście muszą odpowiadać moim kryteriom. Gdybym posiadał około 100 sztuk gołębi wyhodowanych z tych trzech gołębników mógłbym z powodzeniem zacząć lotować tymi ptakami. Tylko jeszcze raz powtarzam. Gołębie muszą być z najlepszych rodzin od danego hodowcy, a nie tylko od tego hodowcy. Same wielkie nazwiska i kolorowe rodowody to za mało, by mówić o jakości gołębia. Kupując gołębie nawet u bardzo znanego hodowcy musimy prześledzić szczegółowo jego wyniki lotowe i zbadać linie gołębi z jakich wywodzą się najlepsze lotniki.  Gdy zainwestujemy w najlepsze gołębie z takich hodowli mamy duże szanse odnieść sukces w krótkim czasie. Oczywiście trzeba mieć szczęście aby trafić na te dobre, wartościowe  gołębie. Niekiedy możemy zapłacić olbrzymie kwoty za gołębie , które nie mają w sobie żadnej jakości. Dużo też zależy od uczciwości sprzedającego.

    10.Jakie warunki muszą zostać spełnione, aby mówić o optymalnym gołębniku?

    Przede wszystkim gołębnik musi być funkcjonalny dla hodowcy. W drugiej kolejności  jest zapewnienie gołębiom jak najbardziej optymalnych warunków życiowych. Dobra wentylacja, wilgotność powietrza i ilość światła to najważniejsze parametry , aby gołębie dobrze funkcjonowały. Jestem zdania, że gołębnik lotowy powinien być umiejscowiony wysoko, na jakim budynku gospodarczym. Uważam , że gołębnik ogrodowy nie jest zbyt dobry dla gołębi lotowych chociaż wielu hodowców osiąga super wyniki lotowe właśnie z gołębników ogrodowych. Być może mają w nich zamontowane płyt grzewcze lub inne urządzenia, które niwelują szkodliwe działanie wilgoci. Jeżeli chodzi o gołębie młode to jak najbardziej gołębniki ogrodowe spełniają swoją funkcję, bowiem loty młodych odbywają się w miesiącach sierpień, wrzesień, a wtedy jest przeważnie ciepło i sucho.

    11.Jakie są według ciebie największe błędy jakie popełniają hodowcy gołębi ?

    Każdy dobry hodowca musi zaplanować swoją hodowlę. Muszą stworzyć soją bazę hodowlaną.

    Jest wielu hodowców , którzy zbyt pochopnie dokonują zakupu „chwilowo modnych” gołębi z myślą , że dzięki nim osiągnie natychmiastowy sukces. To nic bardziej mylnego. Nie można napalać się na zakup gołębi , a gdy już kupimy ptaki należy z nimi popracować. Trzeba jest testować w swojej hodowli minimum dwa lata, by stwierdzić czy są odpowiedniej jakości.

    Według mnie największym błędem hodowcy jest kupowanie przypadkowych gołębi, niejednokrotnie bardzo reklamowanych i szybkie zniechęcanie się zakupem gdy w pierwszym roku lotowania nic z nich nie wychodzi. Szybkie nabywanie i jeszcze szybsze pozbywanie się tych gołębi to największy błąd hodowlany.

    12.Jakie są twoje metody treningowe ?

    Na wiosnę moje dorosłe  gołębie lotowe mają wolny oblot przez około dwa tygodnie. Staram żeby przyzwyczaiły się do zewnętrznych warunków i nabrały sił po zimie. Potem trening wokół domu trwa około 15-20 minut w zależności od pogody. Gdy zaczynają trenować około 30 minut to znaczy , że wszystko jest w porządku. Gdy zaczynają się loty konkursowe to staram się aby ptaki przez pierwsze trzy, cztery tygodnie latały około 40 minut. Później już nie zmuszam ich do latania i trenują ile się im podoba. Nigdy też w poniedziałek rano nie trenuję gołębi. Treningi zaczynam dopiero w poniedziałek po południu.

    13.Kiedy parujesz gołębie ?

    Gołębie rozpłodowe – koniec grudnia, początek stycznia. Zwykle hoduję jeden lęg młodych zimowych. Młode te przeznaczam dla siebie do lotów. Zaczynam je zaciemniać dwa tygodnie po odsadzeniu kiedy już młode nauczą się jeść i pić. Zaciemniam trochę inaczej niż większość hodowców. Ja zaciemniam od godziny 15.00 do zmroku, czyli na przykład w marcu od 15.00 do 19.00 i o 19.00 rozsuwam wszystkie drzwi.  mają już wtedy naturalny zmrok a ja dostarczam im tylko powietrza. Rano robi się świt i mają jasno i tak przebywają do 15.00. Wraz z wydłużaniem się dnia czas zaciemniania automatycznie się wydłuża. Gdy gołębie mają dostateczną ilość tlenu wtedy nie chorują na choroby układu oddechowego i nie łzawią się im oczy.

    14.Jaką metodą lotujesz gołębiami młodymi ?

    Młodymi lotuję klasyczną metodą drzwi przesuwnych. Cały czas są razem, a dwa, trzy tygodnie przed pierwszym lotem rozdzielam je. Samczyki są w dwóch przedziałach osobno, a samiczki w jednym przedziale. W czasie gdy były razem niektóre młode zdążyły się już sparować. Mają swoje cele, huczą, buczą, wabią się na miskę. Niektóre nawet składają jajka. Staram się tak wcześnie je rozdzielić , aby nie dopuścić do złożenia jaj przez większość gołębi.  Gdy już je rozdzielę to muszę wykonywać podwójną ilość oblotów rano i wieczorem. Mam z tym wtedy więcej pracy.  Oblot nie jest wymuszony. Często zdarza się, że samiczki trenują godzinę i piętnaście minut, a samczyki siadają już po 15 minutach i wchodzą do gołębnika . Jeśli przez te 15 minut trenują tak jak ja chce to jestem zadowolony i wiem, że są w świetnej formie. Młode gdy już zaczynają trenować nie są głodzone. Nie daję im jeść przed treningiem, ale nie są obsesyjnie głodne. Gdy doprowadzi się młode do obsesji głodu to cały sezon możemy mieć stracony. Obsesyjnie głodne młode nie trenują prawidłowo, bo myślą tylko o jedzeniu. Jeśli nawet później chcemy im zacząć podawać więcej pokarmu to czasami nie są w stanie się prawidłowo pożywić. Gołębie młode muszą być nauczone na wołanie. Gdy je wołamy muszą bezzwłocznie wchodzić do gołębnika.

    15.Jakie są Twoje kryteria w ocenie jakości młodych ptaków ?

    Pierwszym kryterium jest to czy gołąb jest w stanie być przeniesiony z miski lęgowej do gołębnika młodych.   Sprawdzam dokładnie czy rozwija się prawidłowo i nie ma widocznych gołym okiem wad fizycznych. Jest to pierwsza selekcja. Później na gołębniku młodych bacznie obserwuję młode, jak się chowają , jak się pierzą i jak się zachowują. Gdy widzę, że jakiś gołąb odstaje od reszty pod względem budowy ciała, witalności i zdrowotności również jest eliminowany. Tak więc każdy gołąb, który jest przeznaczony do lotów musi być przede wszystkim zdrowy i mieć prawidłową budowę ciała. Dalsza selekcja odbywa się w koszy podróżnym i każdy ptak w lotach musi pokazać swoją jakość.

    16.Jakimi metodami lotujesz gołębie dorosłe ?

    Stosuję dwie metody lotowania. Jedną metodą jest klasyczne wdowieństwo samczyków. W tej metodzie uczestniczą 24 wdowce. Według mnie jest to bardzo dobra metoda, chociaż nie wykorzystuje się w niej potencjału samiczek, które w lotach spisują się niekiedy lepiej od samców. Jest ona mniej czasochłonna od metody totalnego wdowieństwa, którą również lotuję z uwagi na dużą ilość posiadanych gołębi lotowych. W mojej metodzie totalnego wdowieństwa większy nacisk kładę na samiczki, bowiem uważam, że drzemie w nich olbrzymi potencjał.  W przyszłości chciałbym lotować metodą klasycznego wdowieństwa samic i samczyków, bowiem uważam, że jest to mniej stresująca metoda dla samych gołębi i wymaga mniej pracy od hodowcy.

    17.Jak wygląda u Ciebie system żywienia podczas sezonu lotowego ?

    Karmienie gołębi to nie jest prosta sprawa i wszystko zależy jaki był lot. Gdy lot ma był normalny to gołębie dostają pół na pół super diety z karmą białkową. Na drugi dzień daję karmę białkową z drobnymi groszkami żeby się maksymalnie odbudowały. Nie stopniuję im karmy , że daję im lekką karmę , a potem stopniowo coraz to bardziej energetyczną. Zauważyłem , że tak postępując  ptaki na początku tygodnia nie chcą trenować, bo nie mają energii.

    Tak więc w niedzielę po locie karmię lekko, ale w poniedziałek i wtorek już daję im już dobrą karmę białkową ,aby odbudowały muskulaturę.  W środę, czwartek i piątek daję im  karmę energetyczną , aby zmagazynowały energię na zbliżający się lot.

    Gdy lot ma być krótki, sprinterski  przy ładnej pogodzie to nie przesadzam z karmą energetyczną. Gdy zaś lot zapowiada się długi i ciężki to zwiększam im ilość karmy energetycznej.

    Przed ciężkimi lotami odpuszczam czasami popołudniowy  trening w czwartek i piątek, aby gołębie nie traciły zgromadzonej energii.  Mają wtedy tylko poranny oblot i to wszystko.

    18.Karmisz gołębie na gołębniku, czy indywidualnie w celach?

    Generalnie karmię gołębie na gołębniku, na podłodze. Natomiast orzeszki i drobne nasionka staram się im podać indywidualnie. Mam przez to większą więź z gołębiami.  Jestem jednak zdania, że karmienie i pojenie indywidualne czy też na podłodze nie ma większego znaczenia. Postępując tak, czy tak możemy odnieść sukcesy lotowe.

    19.Jakie preparaty podajesz do karmy w czasie sezonu lotowego ?

    Bazuje na produktach ELITY i postępuję zgodnie z programem. Większość preparatów podaję na karmę, bowiem jest to lepsze, bo karma jest szybko pobierana i nie dochodzi do zepsucia preparatu .

    20.Jakie preparaty podajesz do wody pitnej w czasie sezonu lotowego ?

    Oczywiście podaję elektrolity . Podaję je w niedzielę po locie i w piątek przed lotem. Oczywiście też z firmy ELITA. Dwa razy w tygodniu gotuję korę wierzby i to też dostają do wody. Przy ciężkim locie dodaję do elektrolitu trochę miodu.

    21.Jak często dezynfekujesz swoje gołębniki ?

    Nigdy ich nie dezynfekuje. Na wiosnę gołębnik jest myty z pyłu po zimie. Wszystko jest w nim drewniane. Sprzątam dwa razy dziennie w sezonie lotowym i nie ma w nim wilgoci.  Czasami w lecie przy wysokich  temperaturach spryskuję  gołębnik  Mentol Septiciem żeby zwilżyć powietrze.

    22.W czasie sezonu lotowego pokazujesz samice przed koszowaniem ?

    Tak. Testowałem różne sposoby. Nie pokazywałem., pokazywałem, dawałem miskę do celi, zamykałem cele, nie zamykałem cel. Stwierdziłem, że nie ma to żadnego wpływu na zdolność lotową gołębie, który idzie na lot. Jeżeli zdolność lotowa tkwi w gołębiu, ten gołąb wraca i uważam, że zdolność lotowa gołębia siedzi w głowie. Aczkolwiek dla własnego dobrego samopoczucia pokazuję. Uważam też, że przy lotach krótkich i bardzo szybkich pokazywanie partnerów przyspiesza gołębie, natomiast narażeni jesteśmy na większe straty. Gołębie są bardziej pobudzone i czasami lubią się zgubić.

    23.Jeśli tak to jak długo przebywają razem przed i po locie ?

    Przed lotem trwa to 5-10 minut. Po locie są razem około 2-3  godziny.

    24.Jak często kąpiesz gołębie w trakcie sezonu lotowego? Co dodajesz do wody kąpielowej?

    Staram się kąpać gołębie raz w tygodniu, zwykle w poniedziałek lub we wtorek.  Gołębie, które przebywały dzień lub dwa dni w kabinie mają na skrzydłach dużo brudu i bakterii. Po takiej kąpieli są znowu czyste i wolne od zarazków. Jeśli nie chcą się kąpać to rozwijam węża ogrodowego i je kąpię.

    Do wody kąpielowej dodaję trochę soli i szamponu do mycia włosów.  Zimą stosuję płyn do mycia naczyń, który świetnie rozpuszcza wszelkiego rodzaju brud.

    W sezonie lotowym daję im ponownie możliwość kąpieli w wodzie z solą.

    25.Po czym poznajesz, że gołębie są w szczytowej formie ?

    Jest to sprawa bardzo złożona. Ja staram się już od środy  przeglądać  moje lotniki. Widzę wtedy czy doszły już do siebie po locie, czy skóra jest dokrwiona, czy łapki mają ciepłe, czy muskulatura jest już prawidłowa i czy pióra są już jedwabiste.  Ale te zewnętrzne oznaki formy nie zawsze się sprawdzają. Nieraz gołąb, który nie wygląda idealnie zdobywa super osiągnięcia, a te co wyglądają bombowo nie zdobywają nic. Po wielu latach doświadczeń mogę śmiało stwierdzić, że zewnętrzne oznaki formy po jakich my hodowcy oceniamy gołębie nie są odzwierciedleniem rezultatów osiąganych w lotach. Na szybkość przelotu wpływa wiele czynników i nie jest to tylko kwestią formy gołębia.  Wg mnie zdolność  lotowa gołębi tkwi w ich głowie i każdy ptak inaczej wygląda jak jest w szczytowej formie.

    Zdarza się, że w dniu wysyłki gołębi do lotu nie wyglądają jeszcze super dobrze, ale na drugi dzień w dniu wypuszczenia są już w formie i lot jest udany. Często forma gołębi dojrzewa w kabinie transportowej.

    26.Co robisz , by zmotywować gołębie do osiągania topowych osiągnięć ?

    Nie raz miałem jakiegoś gołębia, który wygrywał kilka lotów i chciałem go jeszcze bardzie zmotywować , by powtórzył wynik.  Próbowałem wtedy motywacji na zazdrość, ale muszę stwierdzić , że nie było to skuteczne. Wg mnie ciężko jest za pomocą samej motywacji sprawić, że gołąb który szybko lata, będzie leciał jeszcze szybciej.  Czasami miało to odwrotny skutek. Wszystko zależy od typu gołębia. Jeden potrzebuje przed lotem bójki w celi, a drugi potrzebuje spokoju, a trzeci nie potrzebuje nic. Miałem takiego samca , którego zawsze koszowałem z podłogi, bo nie interesowała go samica i ciągle wracał w ścisłej czołówce.

    Czasami w  środku sezonu lotowego robię im wspólne obloty. Swego czasu robiłem też tak, że zostawiałem gołębie na całą noc z środy na czwartek. Wtedy też miałem z tym niezłe osiągnięcia, ale wiązało się to z dodatkową pracą i zaniechałem tego.

    27.Co robisz, by nie dopuszczać do spadku formy gołębi w sezonie lotowym ?

    Po pierwsze zawsze staram się doprowadzić gołębie do formy. Gdy widzę, że forma zaczyna spadać to robię w środę trening samcom, a samiczki są w celach nawet przez cały dzień. Czasami wypuszczę je nawet razem  na oblot. Samiczki nie są rozlatane i nie potrzebują treningu. Wystarczy, że są na dachu gołębnika i samce je widzą. Całe stado jest szczęśliwe i zadowolone. Potem rozdzielam je. Wywożę potem samczyki na trening np. na 15 km i po powrocie zastają samiczki w calach. Wszystko w samcach ożywa i mają chęć do wszystkiego. Robię to przeważnie dwa razy w ciągu sezonu lotowego, tydzień po tygodniu.

    28.Czy lotujesz samicami ?

    Tak

    29.Co sądzisz o predyspozycjach samic do lotu ?

    Samice moim zdaniem mają lepszą psychikę. Lepiej znoszą trudne, dalekie loty. Łatwiej się też regenerują po locie i łatwiej je prowadzić. Są stworzone do tego , by latach co tydzień w ścisłej czołówce.

    30.Na jakie fizyczne atrybuty gołębia należy zwrócić szczególną uwagę. Czy zwracasz uwagę na oczy gołębi?

    Jeżeli chcę wprowadzić danego ptaka do hodowli to bacznie oceniam jego budowę, muskulaturę , kościec i upierzenie. Ma leżeć idealnie w ręce i być idealnie zamknięty, kompaktowy. Jeśli do tego ma piękne oczy to jest super. Jeżeli nie ma pięknego oka to go nie eliminuje. Jakość gołębi jest w genach, a nie w oczach. Oczywiście wszyscy lubimy piękne oczy, ale wszystko zależy od danej rodziny gołebi.

    Jeżeli chodzi o gołębie lotowe to wszystkie atrybuty budowy jaki powinien posiadać gołąb rozpłodowy nie muszą być. O dobrym gołębiu lotowym decyduje zdolność lotowa, która siedzi w jego głowie, przód zbudowania, świetne skrzydło i super upierzenia. Nie musi mieć mocnych krzyży, zwartych widełek i idealnego ogona. Miałem wiele takich gołębi i świetnie latały.

    31.Jak według Ciebie powinno wyglądać mocne skrzydło?

    Nie lubię okrągłych skrzydeł. Preferuje wentylowane ostatnie lotki, spiczaste i cienkie. Jest to cecha gołębi, które potrafią szybko latać. Gołąb musi mieć także mocne przedramię, w którym tkwi jego siła.

    32.Jak dbasz o swoje gołębie podczas okresu pierzenia?

    Okres pierzenia to według mnie najważniejszy okres w roku. Gołąb wymienia swoje pióra i bardzo ważnym jest aby te pióra były jak najlepszej jakości. Podstawą w tym okresie jest podawanie herbaty pierzeniowej. Kąpię je w ciepłej wodzie dwa razy w tygodniu. Do wody kąpielowej dodaję sól i płyn do naczyń. Gołębie pozbywają się dzięki temu wszystkich zanieczyszczeń i bakterii.

    Podaję bogatą białkową karmę z dodatkiem oleju. Moim zdaniem gołąb jak się pierzy musi być lekko otyły. Wtedy organizm ma całą masę energii, którą może spożytkować na wykształcenie piór.

    Podaję dużo minerałów i witamin.

    33.Kiedy rozdzielasz gołębie ?

    Gołębie lotowe po lotach puszczam w pary. Pozwalam im wychować jednego młodego. Dopuszczam do drugich jajek, żeby gołębie w swoim organiźmie zmagazynowały energię na wychów młodych. Gdy już siedzą 9-10 dni na jajkach, to zabieram te jajka i na drugi dzień je rozdzielam. Nigdy w tym samym dniu. Nigdy nie biorę samic od jajek, bowiem psychika im wtedy szwankuje i ciągle myślą o jajkach. A tak mają jeszcze przez jeden dzień samca i łagodzi im to ogromny stres związany z utratą jajek.

    34.Jak dbasz o swoje gołębie w zimie ?

    Początkiem stycznia gdy są już wypierzone staram się zmniejszyć ilość wysokokalorycznej karmy, aby zeszła im tkanka tłuszczowa. Gołębie nie są zbyt grube, ani zbyt chude.  Dostają jednak w dalszym ciągu dobrą karmę, bowiem przez cały czas w zimie przebywają na zewnątrz i muszą mieć energię , aby ogrzać swój organizm. Dostają herbatki, korę wierzby, drożdże, maślankę i dużo gritu.

    Related articles

    Comments

    Share article

    Latest articles

    Man Utd reach verbal agreement with Mario Mandzukic

    When Mauricio Pochettino took over as Tottenham manager in 2014, the club had managed only two top-four finishes in 22 Premier...

    Tottenham keeps Bruno Fernandes under the eye

    When Mauricio Pochettino took over as Tottenham manager in 2014, the club had managed only two top-four finishes in 22 Premier...

    Olivier Giroud ‚cannot accept’ Frank Lampard snub

    When Mauricio Pochettino took over as Tottenham manager in 2014, the club had managed only two top-four finishes in 22 Premier...

    Investor ‚can get Leeds up to level of Man City’

    When Mauricio Pochettino took over as Tottenham manager in 2014, the club had managed only two top-four finishes in 22 Premier...

    Newsletter

    [tdn_block_newsletter_subscribe description=”U3Vic2NyaWJlJTIwdG8lMjBzdGF5JTIwdXBkYXRlZC4=” input_placeholder=”Your email address” btn_text=”Subscribe” tds_newsletter2-image=”753″ tds_newsletter2-image_bg_color=”#c3ecff” tds_newsletter3-input_bar_display=”row” tds_newsletter4-image=”754″ tds_newsletter4-image_bg_color=”#fffbcf” tds_newsletter4-btn_bg_color=”#f3b700″ tds_newsletter4-check_accent=”#f3b700″ tds_newsletter5-tdicon=”tdc-font-fa tdc-font-fa-envelope-o” tds_newsletter5-btn_bg_color=”#000000″ tds_newsletter5-btn_bg_color_hover=”#4db2ec” tds_newsletter5-check_accent=”#000000″ tds_newsletter6-input_bar_display=”row” tds_newsletter6-btn_bg_color=”#da1414″ tds_newsletter6-check_accent=”#da1414″ tds_newsletter7-image=”755″ tds_newsletter7-btn_bg_color=”#1c69ad” tds_newsletter7-check_accent=”#1c69ad” tds_newsletter7-f_title_font_size=”20″ tds_newsletter7-f_title_font_line_height=”28px” tds_newsletter8-input_bar_display=”row” tds_newsletter8-btn_bg_color=”#00649e” tds_newsletter8-btn_bg_color_hover=”#21709e” tds_newsletter8-check_accent=”#00649e” tdc_css=”eyJhbGwiOnsibWFyZ2luLWJvdHRvbSI6IjAiLCJkaXNwbGF5IjoiIn19″ embedded_form_code=”YWN0aW9uJTNEJTIybGlzdC1tYW5hZ2UuY29tJTJGc3Vic2NyaWJlJTIy” tds_newsletter1-f_descr_font_family=”521″ tds_newsletter1-f_input_font_family=”521″ tds_newsletter1-f_btn_font_family=”521″ tds_newsletter1-f_btn_font_transform=”uppercase” tds_newsletter1-f_btn_font_weight=”600″ tds_newsletter1-btn_bg_color=”#dd3333″ descr_space=”eyJhbGwiOiIxNSIsImxhbmRzY2FwZSI6IjExIn0=” tds_newsletter1-input_border_color=”rgba(0,0,0,0.3)” tds_newsletter1-input_border_color_active=”#727277″ tds_newsletter1-f_descr_font_size=”eyJsYW5kc2NhcGUiOiIxMiIsInBvcnRyYWl0IjoiMTIifQ==” tds_newsletter1-f_descr_font_line_height=”1.3″ tds_newsletter1-input_bar_display=”eyJwb3J0cmFpdCI6InJvdyJ9″ tds_newsletter1-input_text_color=”#000000″ tds_newsletter1-input_border_size=”eyJwb3J0cmFpdCI6IjEifQ==”]